FANDOM


Seria W cieniu żywiołów
< Poprzedni Następny >

Z całej naszej grupki zostałam sama, podążając za wózkiem profesora Xaviera. Wokoło panowała całkowita cisza, którą przerywało tylko stąpanie po podłodze moich bosych stóp. Cały czas denerwowało mnie to, że nam pomógł. Wiecie, normalny człowiek byłby wdzięczny, ale nie ja. Zawsze otaczali mnie ludzie, którzy czegoś oczekiwali, a on nawet słowem się nie odezwał.

Co z tobą nie tak?

- Prócz nóg, nic mi nie dolega. – odwrócił się w moją stronę i łagodnie uśmiechnął.

Aha, czyli: „ Jestem niepełnosprawnym mutantem, którego pasją jest zbieranie tego, czego nie chciał nikt inny.” To pewnie kolejne kłamstwo.

„Twoje istnienie nie jest kłamstwem, a ja chcę ci dać szansę na życie” - usłyszałam w głowie. Nie ładnie tak czytać w myślach.

- To twój pokój, dzielisz go z inną dziewczyną, ale na pewno się dogadacie, w środku znajdziesz wszystko, czego potrzebujesz. - chciałam się rozpłakać, przytulić lub chociaż zwyczajnie podziękować, jak zrobiłaby to normalna dziewczyna, ale nie, ja tylko zdobyłam się na głupkowaty uśmiech, który, sądząc po wyrazie twarzy profesora, wyglądał żałośnie.

Spojrzałam na drzwi, a profesor podał mi klucz i odjechał. Tak po prostu. Bez słowa.Weszłam do pokoju całkowicie oczarowana. Kolorowe ściany, mięciutki dywan, ślicznie zdobione meble i łóżko. Po raz pierwszy w życiu poczułam się szczęśliwa.

Myślcie sobie co chcecie, ale dla kogoś kto szesnaście lat spędził w psiej klatce ten pokój był dziewiątym cudem świata.

Moje łóżko stało przy oknie, profesor dobrze wiedział o czym marzyłam, uwielbiam patrzeć w niebo i ogólnie, być blisko niego – może od jakiejś godziny, ale to też się liczy. Dotknęłam pościeli i jeszcze raz rozejrzałam się po mojej oazie, przy jednej z szaf stało lustro. Ledwo spojrzałam w swoje odbicie, już tego pożałowałam. Poszarpane ubrania, zlepione od brudu i potu włosy i liczne siniaki sprawiły, że poczułam się jak ofiara losu. Może coś w tym jest.</p>

Wyjęłam z szafki szkolny mundurek i weszłam do łazienki. I proszę, kolejny cud: prysznic.

Wiem, wiem dla was to po prostu woda ze słuchawki i trochę plastiku, ale spróbujcie stać na środku obleśnej sali, w której skąpo od ogrzewania, mając na sobie jedynie za dużą koszulę laboratoryjną i dostawać po całym ciele lodowatą wodą z węża ogrodowego. To nie jest fajne, szczególnie dlatego, że nie wiesz, czy piorą twoje ubranie, czy chcą cię "przeczyścić".

Wyszłam z łazienki świeża i pachnąca. Urocze, co? Byłam tak zafascynowana snem, że dopiero gdy doszłam do łóżka zdałam sobie sprawę, że ktoś mnie obserwuje, więc to musi być rzeczywistość.

Taka ciekawostka, moje sny zawsze są samotne.

Odwróciłam się. Na łóżku przy ścianie siedziała różowowłosa dziewczyna i chyba było z nią coś nie tak, bo ciągle szczerzyła zęby. Te jej spojrzenie... Poczułam się jak neon. Czy ja wyglądam jak jakiś lampion?! Zeskoczyła z łóżka, podeszła do mnie i podała rękę. Osłupiałam. Zupełnie nie wiedziałam jak się zachować, uciekać? Chować się? Walczyć?

- Jestem Daria. – powiedziała wreszcie.

Czyli to ostatnie odpada?

Wlepiłam wzrok w jej rękę jak niepełnosprawna umysłowo. Nie śmiejcie się, pierwszy raz ktoś się tak w stosunku do mnie zachował.

Little busters-07-kanata futaki-serious-twin-sister.jpg
„Dlaczego nie reaguje? Zacięła się? Myśl, Daria, myśl... co się dzieje?! Może ona nie umie mówić po naszemu...?Y yy..., nie to nie to. Zaraz... MAM BRUDNĄ RĘKĘ?!”

Wybuchnęłam śmiechem, a nieświadomy wzrok dziewczyny wcale nie pomagał w uspokojeniu się. W końcu wzięłam głęboki oddech i spojrzałam na nieco zmieszaną Darię. Dobra, przyznaję... nie lubię swojej mutacji, ale czasami się do czegoś przydaje.

- Aleksandra. – odpowiedziałam podając jej rękę. Swoją drogą, kto wymyślił ten gest? Jest głupi. Daria rozpromieniała.

- Alexy! - nagle poczułam ciepło, nim zdążyłam mrugnąć dziewczyna mnie przytulała. Dlaczego?! - Chcę zostać twoją przyjaciółką..., to znaczy jeżeli ty też chcesz... to znaczy czy chcesz mnie. No, wiesz o co mi chodzi. Przytaknęłam, bo nie mogłam się nie zgodzić, Daria to pierwsza osoba, od której poczułam ciepło, to dzięki niej zrozumiałam, że to lubię.

- A teraz oprowadzę cię po szkole... - nawet nie wiecie jak przyjemnie było być ciąganą po całej szkole, tego dnia nauczyłam się więcej niż bylibyście w stanie uwierzyć, a przecież wszystko w życiu sprowadza się do wiary. Tak, tego też nauczyła mnie Daria. Podobno to co miłe nie trwa wiecznie, nasze beztroskie bieganie też nie trwało zbyt długo, bo  po jakiś dwóch godzinach wpadliśmy na nauczyciela. Chyba, w każdym razie nie wyglądał mi na kogoś z grona pedagogicznego, ale Daria tak nagle spokorniała widząc go. Dziwne, ale wyglądała tak niewinnie, jak anioł.

- Zarządzam odwrót! - krzyknęła, zanim nauczyciel zdążył cokolwiek powiedzieć, i uciekła. Zostałam sam na sam z człowiekiem o dziwnej fryzurze i wyjątkowo przenikliwych oczach.

- Jesteś tu nowa, co?

Przytaknęłam, a on uśmiechnął się tajemniczo i podszedł do lodówki. Po kilku minutach szperania wyciągnął butelkę, na której rozpoznałam tylko napis: „Dwunastoprocentowe szaleństwo”.

- Mów mi Wolverin, albo Logan. Jak wolisz - powiedział otwierając butelkę, mój wzrok musiał go nieco speszyć bo wyciągnął szklankę, trochę do niej nalał i mi podał. - Kiedyś musi być ten pierwszy raz. Jestem pewna, że patrzyłam na niego jak na stwora z innej planety. Może marsa? Nie wiem, w każdym razie zrobiło się niezręcznie. Przynajmniej dla mnie, on tylko się uśmiechał.

- Więc się boisz. - powiedział. Czułam jak kpi ze mnie w myślach więc przybrałam jedną z najbardziej stanowczych min, chwyciłam szklankę i zrobiłam kilka łyków. W tym momencie zrozumiałam, że czasem nie warto kierować się dumą. Gorzki smak napoju wypełnił cały mój organizm tak szybko, że zaczęłam się krztusić. Logan uśmiechnął się zwycięsko i poklepał mnie po plecach.

Wolverine.jpg
- Piwo. - rzucił i wyszedł.

Tylko tyle?! Zaczynam wątpić w jego metody nauczania. Ale cóż, przynajmniej wiemy, że nie zostanę alkoholiczką.

Seria W cieniu żywiołów
< Poprzedni Następny >

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki